niedziela, 14 września 2014

S-Gretel i Fairy od Parabox Japan


Swego czasu strasznie spodobała mi się lalka Pure Neemo - Shiro z No Game No Life. Niestety o ile oryginalne projekty Azone są śliczne o tyle ich produkty "na licencji" wychodzą często w ostatecznej wersji okropnie. Postanowiłam odpuścić sobie zakup i jednocześnie więcej dowiedzieć się o tych lalkach. W ten sposób po wielu poszukiwaniach w końcu natrafiłam na głowy od Parabox.




Czym są głowy lalkowe od Parabox?

Parabox jest japońską firmą produkującą lalkowe głowy przystosowane do ciałek Obitsu. Dostępne są różnej wielkości modele - od 11 cm maluszków, aż do 60 cm dużych lalek.  Głowy w skali 1/6 są wykonane z miękkiego winylu. Większość modeli posiada otwory na oczy przez co często potrafią złudnie przypominać żywiczne BJD. Można je zamówić z gotowym makijażem (który niestety nie jest jakiś zjawiskowy) lub "gołe i wesołe" aby samemu go wykonać.

Czas na zakupy!

Skuszona ich urodą zakupiłam 2 głowy - S-Gretel i Fairy, ciałko Obitsu 27cm w kolorze white z magnesami, perukę (HR!), 2 pary oczu (zielone 6mm i fioletowe 8mm). Za całość zapłaciłam jedynie 6500 yen + 1500 yen za przesyłkę (EMS).  Cena jest zdecydowanie zaletą tych lalek. Zamówiłam oczywiście wersję bez makijażu (900 yen) gdyż z makijażem była nieco za droga (2000 yen) i zdecydowanie sama wolę nadać lalce ostateczny wygląd.

Przesyłka w drodze... i w domu :)

Paczka była świetnie i bezpiecznie zapakowana. Dotarła bardzo szybko. Spakowanie paczki zajęło sklepowi 1 dzień. Następnie czas oczekiwania na przesyłkę to było jakieś 5-6 dni (o dziwo... 3-4 dni podróżowała sobie po całej Polsce :/) Zamawiając od Parabox Japan dostajemy szybką (niestety nieco drogą) ubezpieczoną wysyłkę z numerem do śledzenia paczuchy.

Pierwsze wrażenie

Jak tylko je zobaczyłam to uznałam, że to nie jest mój ostatni zakup w sklepie Parabox :D Świetnie wykonane, urocze malutkie główki. Oczekiwałam czegoś gorszego przez podejrzanie niską cenę. Myślałam, że winyl będzie o wiele bardziej miękki, i wykonany z mniejszą dokładnością. To co otrzymałam bardzo mnie zadowoliło. Od razu zabrałam się za malowanie moich dziewczyn :)


Malowanie

Do pomalowania Yui (S-Gretel) użyłam matowego lakieru Vallejo (używałam aerografu), pasteli, kredek akwarelowych, i lakieru gloss Vallejo. Przy Momo (Fairy) było podobnie z tym, że zamiast matowego Vallejo użyłam lakieru w spray-u Citadel (który jest o niebo lepszy). Rzęsy wykonałam z sztucznych rzęs przeznaczonych dla ludzi. Przykleiłam je na klej "magic".


Wady i zalety

Do zalet należy zdecydowanie cena i wykonanie. Główki dają duże możliwości. Można od podstaw stworzyć lalkę taką jaką się chce - nadać jej ostateczny charakter.
Minusem są zdecydowanie oczodoły lalki. Mają one specjalne miejsca, w które trzeba wcisnąć oczy... jest to strasznie uciążliwe. Na szczęście można to wyciąć i przyczepić oczy na specjalną masę. 


Podsumowanie

Zarówno sklep jak i produkty polecam! Szczególnie dla osób, które tak jak ja dopiero zaczynają w tym hobby i za niską cenę chcą się dowiedzieć "z czym to się je". Ja spróbowałam i nie żałuję. Planuję już nowe zakupy :)

Poniżej wstawiam link do sklepu i parę zdjęć. Niepomalowane główki to fotki producenta, ponieważ własnych nie zdążyłam zrobić :(

http://parabox.jp/eng_new/o_body.html

MOMO

Głowa - Fairy (kolor white)

Oczy - zielone 6mm

Wig - sklepowy (HR)








YUI
Głowa - S-Gretel (kolor white)
Oczy - fioletowe 8mm
Wig - szyty na zamówienie w PL









3 komentarze:

  1. Witaj :) Świetnie, że jest ktoś jeszcze oprócz mnie, kto lubi te lalki. Firma jest na prawdę godna polecenia :) A makijaże świetnie ci wyszły na tych małych główkach :) I też zdecydowanie wolę je sama malować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa~ Szczerze powiedziawszy... początkowo miałam wątpliwości co do tych główek i poszukałam w necie jak wyglądają "u właścicieli". Między innymi trafiłam na twoje maluszki i strasznie mi się spodobały! :)
      Parabox to genialna firma i mam nadzieję, że ich popularność wzrośnie i stworzą więcej ciekawych główek :) (chociaż szczerze mówiąc powoli rodzi mi się pomysł w głowie aby Yui miała siostrę bliźniaczkę - rudą Yume ^..^)

      Usuń
    2. Ooo to bardzo się cieszę, że te maleństwa cie zainspirowały. Mam wielka nadzieję, że zdobędą popularność na takim poziomie jak Pullip, bo są tego warte. Dla mnie są one takimi miniaturkami i zastępstwem dla prawdziwych bjd :) A artykulację mają nawet, śmiem powiedzieć, większą :)
      A bliźniaczki to świetny pomysł ^^)

      Usuń